poniedziałek, 28 grudnia 2009
Tytuł.

Naszło mnie do napisania.

Nie wiem czego.

U mnie wiele zmian.

Ale właściwie już się do nich przyzwyczaiłam.

Przyzwyczaiłam się do nowych przyjaciół

( do pierwszych prawdziwych przyjaciół? )

Nowej szkoły i nawet lubię do niej chodzić.

Podoba mi się tam.

Jak sobie tylko przypomnę z jakim nieszczęściem chodziłam do poprzedniej szkoły.

Jak ledwo co się tam wlokłam, musiałam zbierać siłę, żeby wejść po schodach i dojść do klasy.

A teraz? Teraz idę z wielką przyjemnością. :)

Jest świetnie.

I to dzięki wam.

DZIĘKUJE.

Wiem, że tego nigdy nie przeczytacie

Ale naprawdę cieszę się że jesteście.

19:38, panna.senna
Link Komentarze (6) »
czwartek, 10 grudnia 2009
Prośba

Nie uśmiecham się

Nie płaczę.

 

Nie pamiętam

i nie zapominam.

 

Bez przerwy pytam

po co

jak

komu

gdzie

 

Odpowiedzi jak na lekarstwo

albo mniej

przyzwyczaiłam się

 

Do wiecznej tułaczki

życie to jeden wielki labirynt

 

a ja nie jestem Ariadną

nie mam nici

 

błądzę

obijam się o ściany

bogata w siniaki

uboga w szczęście.

 

bądź moją mapą.

tą jedyną

prawdziwą.

 

proszę.

 

z wymuszonym

zalotnym

uśmiechem

 

 

 

 

niedziela, 25 października 2009
Sama w sobie tytułem...

Jestem głodna,

spragniona

miłości,

odpoczynku,

szczęścia.

 

Dawno nie pisałam,

niczego.

Wierszy,

prozy,

niczego.

 

Brakuje mi czasu,

chęci,

natchnienia?

 

Odeszłam

od swojego świata

wyimaginowanych postaci.

Zatraciłam się

w liczbach,

pierwiastkach,

ułamkach.

 

Umarłam,

by narodzić się na nowo,

jako inna,

lecz niezmieniona.

 

Chciałabym wrócić,

lecz nie wiem czy potrafię.

 

 

12:16, spragniona-szczescia
Link Komentarze (2) »
sobota, 24 października 2009
Do rodziców

Po kolejnym dniu

kiedy to nie jestem dobrym dzieckiem

i niczym się nie umiem cieszyć.

 

Przepraszam za to, że:

- mam bałagan w pokoju, to przecież zbrodnia

- czasami dostaję złe oceny, to już tylko przewinienie

- nie zawsze wiem, czego wymagacie

- jestem dziumdzią

- przyjeżdżam w weekendy do domu

- nie opowiadam, co w szkole

- nie widzę, kiedy macie czas słuchać

- wydaję za dużo pieniędzy, zwłaszcza tych, które dla siebie zaoszczędziłam

- staram zachowywać się dojrzale

- w ogóle istnieję

 

Niestety nie jestem idealnym dzieckiem

Niestety nie możecie mnie wymienić

 

Na szczęście jutro wyjeżdżam.

niedziela, 18 października 2009
wierszem...

Byle co,

byle po co

byle jak.

 

Bez sensu,

bez natchnienia,

bez nadziei.

 

 

Wszystko, co było

zniknęło

Wszystko, co znałam

zmieniło się.

 

Na gorsze

na lepsze

 

Nieważne.

 

Przecież o to chodzi

iść naprzód.

 

To idę.

Potykam się na każdym kroku,

wdzięcznie upadając.

 

Jeszcze wdzięczniej podnosząc się.

 

Z uśmiechem do świata.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18